
Dlaczego Mój Głosik może pomóc Twojemu dziecku
Mój Głosik to tablica komunikacyjna na telefon lub tablet. Dziecko dotyka obrazka, a urządzenie mówi za nie na głos — po polsku albo po niemiecku. „Chcę pić”, „boli”, „jeszcze”, „koniec”, „mama”. Rzeczy proste, których dorosły nawet nie zauważa, a które dla dziecka bez mowy są murem.
Aplikację buduje w domu tata Jakuba — chłopca w spektrum autyzmu, który nie mówi. Powstała, bo żadne z gotowych rozwiązań nie było jednocześnie dwujęzyczne (polski i niemiecki), proste w obsłudze dla małego dziecka i dostępne dla rodziny, która nie ma budżetu na sprzęt za kilkanaście tysięcy złotych.
Co się zmienia, gdy dziecko dostaje sposób na powiedzenie „chcę”: spada frustracja, bo prośba wreszcie dociera. Rośnie sprawczość — dziecko odkrywa, że jego wybór ma skutek. Dorosły przestaje zgadywać. A wbrew najczęstszej obawie rodziców, korzystanie z obrazków nie zamyka drogi do mowy — piszemy o tym szerzej w artykule „Czy AAC opóźnia mowę?”.
Aplikacja nie jest terapią i nie zastąpi logopedy ani terapeuty. Jest narzędziem, które ma być pod ręką każdego dnia: w kuchni, w aucie, w sklepie i w szkole — tam, gdzie dziecko właśnie chce coś powiedzieć.
